Miesięczne archiwum: Maj 2018

Początki

ROZDZIAŁ 12 Początki

Woltomir

Xan była ostatnio zapracowana. Trzeba było dopracować wszystko do ostatniego guzika, inaczej plan się nie uda. Najpierw dała zadanie Nunerowi, upadłemu aniołowi z gildii, by poszybował w stronę Wargh. Xan wyczuwała mniej więcej miejsce pobytu Baala, gdyż była najbliżej niego kiedy dowodził gildią i trzymała go w ramionach kiedy wydawał ostatni dech. Jego energie potrafiła wyczuć na odległość. Chociaż to była energia odmieniona – szukająca zemsty. Potrafiła również wyczuć każdego klanowicza, gdyż łączyły ją z nimi nici astralne, które pozwolili sobie założyć. Czytaj dalej

Rozdział 11 Źródło życia

ROZDZIAŁ 11 Źródło Życia

Woltomir

Satyr został gwałtownie wyrwany ze swojego snu przez Xan. Gnom obudził się po nim i zagrodził drogę wampirzycy, by chronić swojego pana.
– Spadaj knypku bo cię zjem. – powiedziała do gnoma. – A do ciebie mam misję. Udasz się na pola Thor, poszukasz obozowiska centaurów. Zrobisz tam czystkę wśród pomiotu Baal Hanana. Masz tu butelkę. Tą butelką złapiesz dymnych ludzi. Dzięki magom mamy tak wspaniałą broń.
Czytaj dalej

Do poetów

Do Poetów
Kto jest jajkiem, a kto kurą?
Kto jest w wierszach górą?
Czy Szymborska, czy anonim
Poeta się nad wierszem głowi.
Jak napisać go ładnie
Jak wyrównać składnię?
Jak zachwycić czytelnika,
By ten pod sufit fikał?
Tego nie wiedzą filozofy
Od papierków, od roboty.
Niech poeci się nie kłócą
Dawne dni już nie wrócą.
Jednak kto komu zabrania
Sztukę rymów miłowania?
Kto jest jajkiem, a kto kurą?
Kto jest w wierszach górą?
Cofnij

Rozdział 10 Przeszpiegi

ROZDZIAŁ 10 Przeszpiegi

Woltomir

Tego dnia Woltomir nie zasnął. Opłakiwał zbezczeszczoną Kirei Neko. I to, że był tym, który unicestwił jej ciało. Ale nienawiść brała górę nad smutkiem. Nienawiść do Baal Haanana i do tych, którzy mu pomagali. Tych wszystkich chorych gnomów, które mordowały mieszkańców lub zamieniali ich w nieumarłych za pomocą pożywienia zatrutego płynem Neko.
Czytaj dalej

Nad i pod

Nad i pod…
Drogi świecie zanurzony w kwiecie pól
Jak mam ukoić mój wszechogarniający ból
Znowu ciemność zakryła mój wzrok
Znowu się staczam w mętny mrok
Gnam za życiem po życiu nad niebem i pod
By ogarnąć koła czasu wieczny splot
Nad niebem i pod
Cofnij