Gdy zgaśnie

Gdy zgaśnie

chowam głęboko uczucia me
i myśli, które płoną jak świeca
spalając się od środka.

Choć rzeczywistość ta pozorna
jest wciąż niezmienna,
szara i monotonna.

Ja choć niby ta sama:
płaczliwa, zmęczona, i nieco
ospała, śpiąca.

Jestem niczym pacjentka
na OIOMie leżąca, podpięta
do respiratora.

Na ekranie monitora
coraz to mniejsze wartości.

Asystolia… i świeczka
zgasła.

Patrycja Jastrząb

Cofnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *