Depresja

Depresja

Poprzez fale istnienia, gdy kompas zawodzi
Płyniemy poprzez burze, starzy duchem młodzi.
Omijamy przeszkody, płyniemy ku brzegom
Wypatrujemy latarni, spoglądamy w niebo
Purpurowe złością, groźne czeluściami,
Myślimy czy aby Pan Bóg nadal jest tu z nami?
Sternik spać poszedł, bosman jest pijany
Tu nie pomogą najlepsze nawet kapitany!
A wiatr siecze nam w oczy niczym miecza ostrze
Nie ma szans świateł portu w tych warunkach dostrzec.
Tak bywa w życiu kiedy trwasz w depresji.
Płyniesz, spoglądasz wokół a kolor niebieski
Z jasnego, błękitnego nieba w koszmar się zamienia
Taki jest tkwiącego w depresji sens życia, istnienia.

Piotr Zembrzuski

Cofnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *