Pojedynek

Pojedynek

Raz, dwa, trzy… kroki odlicza
Sekundant z książki pana Boziewicza.
Dziś do pojedynku stają przeciw sobie
Wiara, nadzieja i miłość w jednej osobie.
A z drugiej fałsz, kłamstwo oraz intryga
I zbliża się nieuchronnie pojedynku chwila.
Już pistolety nabite i tkwią mocno w dłoniach
Gotowe do strzału by unicestwić wroga.
Pierwszy pistolet przebaczeniem nabity
Zostanie dla spokoju sumienia użyty.
Drugi nienawiścią dla zguby pierwszego.
Za chwilę padną strzały, lecz popatrz kolego!
Obaj trafili i obaj są żywi!
A przecież padły strzały i nie chybili!
Bo tak już jest na tym łez padole
Że tkwimy wciąż w tym samym dole
Bo strzelamy do siebie i o tym nie wiemy
Że wciąż w tym samym punkcie pozostajemy.

Piotr Zembrzuski

Cofnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *