Poranek

Poranek

Dzisiaj będzie dzień niezwykły pomyślałem sobie
Obudziłem się rześki i wiem co tu robię!
Że moja egzystencja nie ucieka przez palce
I chociaż życie pcha nas ku nieustannej walce
Z samym sobą, przeciwnościami i lękiem, obawom
A myśli czarne kłębią się jak gawronów stado
Nie zawaham się wyjść do ludzi, do tłumu, do zgiełku
Pobyć troszeczkę w tym miejskim piekiełku.
Śmiało zatem pokonuję progi i bariery,
Czasem dostanę kopa w me cztery litery
Ale i tak warto, i tak bądźmy szczerzy
Człowiek to istota stadna, kto chce niech mi wierzy…

Piotr Zembrzuski

Cofnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *