Plan końca

Plan końca

Dzięki lustrom zlokalizowali Leiraga. Okazało się, że kroczył sobie chodnikiem jakby niby nic. Ludzie się od niego odsuwali, pokazując go palcami. Spalona twarz podobna do Freddy Krugera, dodatkowo dwa rogi i podłużny ogon. Diabeł jak wymaluj.

W końcu demon, zirytowany zachowaniem ludzi, rzucił zaklęcie iluzji, zamieniając się w małego człowieczka i użył zapomnienia na ludziach dookoła niego. Ludzie się zdziwili, że oglądają jakiegoś mikrusa i wrócili do swoich spraw. Leirag wszedł do budynku na rogu ulicy. Tam na niego czekał Tyriel i dwóch ludzi. Jeden z nich był przywiązany do krzesła i zakneblowany. Drugi ubrany w czarną szatę. Na podłodze widniał pentagram i symbole pięciu głównych planet: Słońca, Wenus, Merkurego, Marsa i Księżyca. Zakneblowany człowiek siedział pośrodku kręgu. Do kręgu wszedł mag, Tyriel i Leirag.

Gdy już wiadomo było, co zamierzają zrobić, Metatron wysłał tam Agriela. Budynek został cały pomazany krwią i Agriel nie mógł tam wejść. Okazało się, że to krew baranka. Tyriel musiał być już w środku, gdy mag wprowadzał swój plan. W mieszkaniu trwał horror. Mag podciął mężczyźnie żyłę. Krew skapnęła na pentagram, który się zaświecił. Nakazał wypić część krwi Tyrielowi. Następnie Leiragowi. Leirag i Tyriel zaczęli się scalać. Zanim jednak doszło do scalenia mag, sam napił się krwi ofiary. Nastąpiło potrójne scalenie. Powstał arcydiabeł. Posiadał dwie pary rąk, a w każdej z nich trzymał inną broń. Każda z tych broni była podstawową repliką broni czterech aniołów, którzy stworzyli nieświadomie Leiraga. Dodatkowo Tyrag miał sześć skrzydeł Tyriela. Zakryta twarz należała do człowieka.

Metatron zaczął działać. Wysłał połowę aniołów do walki z nadciągającymi zastępami piekielnymi, który wypełzał z wulkanów. Drugą połowę wysłał do walki z nową rasą. Do walki z Tyragiem skierował drużynę Agriela.

Cofnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *