O szpitalach w…

O szpitalach w…

1. W Polanicy

mama mi mówiła, że w szpitalu
było fajnie

poparzenie goi się długo,
ale się goi

rękę można uciąć,
ale serce już nie

co najwyżej przeszczep
mógłby się udać
zamienić żywe na sztuczne
życie na egzystencję

2. stronie śląskie

podłączony pod kroplówkę leżałem
dopiero co mnie wybudzili
kaszką karmili
ja jeść nie chciałem
„dajcie mi mięsa” – wołałem
bez głosu, nieprzytomnie

aż mucha ożyła

3. w Kłodzku

a w Kłodzku inaczej
„dźwigałam, sama, bez pomocy”
na geriatri, po nie przespanej nocy

jedna?, phi, to mało
kawa za kawą, papierosek

a na końcu wózek, chodzik
„Adelka, Ty udajesz…”

podziękowanie

4. Krośnice

było nas trzech, w dwóch
na jednym krześle,
przy gęstym tłumie ławek,

muchę zabił ten z brodą, od krzyża
i dzięki Bogu,
niech przestanie siać zarazę

5. Polanica zdrój

przed usunięciem brodawki
(mama by tego nie zrobiła lepiej)
wpadłem w dziwny stan…

półnagi umysł
rozbierała całkiem ubrana żaba
i – gdy chciałem się obudzić – nie pozwalała

„za dużo eteru siostro…”

Cofnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *