Poezja

Z cyklu piosenki: Świergot ptaków

Druga piosenka, tak samo jak wcześniej proszę o kontakt w sprawie ułożenia muzyki dla tego “wiersza”. woltimer@tlen.pl Pozdrawiam – Artur Chabrowski świergot ptaków tłumi gorzkie łzy bo masz to coś dzięki czemu jesteś tym czym chciałaś być wiem że jutro wstanie

Piekielna Góra

Las, ciemno, brak nadziei. To piekielna góra w moim życiu się mieni. Ja, żebrak światła, łazarz wiary. Szukam drogi przez moczary. Zabłądziłem w cieniach, wśród wilków dzikich i pohukiwań mądrych sów. Szukam wyjścia, gdzie ciemności panują, gdzie mrok czule mnie spowija. Drogi

Aniele mój kochany

Aniele mój kochany mnie zawsze ochraniasz wierzę ufam i szanuję za troskę aniele mój a okno już w nim coraz mniej cegieł lecz to nic nie znaczy pewnie odświeżą Na szczęście mieszkam tam gdzie las i trawa patrzę przez okno otwarte za twoimi skrzydłami aniele mój dzięki tobie warte

Mgła

Pomału wychyla głowę rozpuszcza mleko w lesie wschodzące słońce daje mi znak noc znów przeżyłem czy odsłoni też mgłę mej świadomości?