Poezja

Przez okno

Przez okno… wyszedłem przez okno by sprawdzić na ile widok jest zgodny z rzeczywistością trawa pod stopami zielona, delikatna łamie się pod ciężarem wspomnień od czasu do czasu kamień twardy, kanciasty może zranić – przez nieuwagę kwitnące wiśnie powalają zapachem jak Twoje ciało

Maślaki

Maślaki Maślaki myślaki jedzą z mojej kozy Roboroby świrusy obdarowują mą ciemną stronę wwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwweb Oj tam tekstu mniej na lodzie czarnego Anathemo dyskusji Worldwidewideweb Ma śmiertelny jak chleb Kasę za jeb Cofnij

Wstrząs

Wstrząs nam przykazano nosić maseczki by zakazać nam uśmiechu nam zakazano wychodzić z domu każąc zwariować a my tylko kiwamy głową jak pieski mechaniczne Wystarczy wyjąć nam baterię i nie będziemy szczekać tylko wstrząs mógłby nas ożywić Cofnij

więzienie

więzienie nie-uwolnienie: więzienie w miłości przeszłości choć zmieniasz ale nie wszystko a potem niekonsekwencja wybucha stagnacja Cofnij

wahadło stałości

wahadło stałości TO trzyma w jednym punkcie JEST po prostu stałe NIE potrafi ruszyć jakbym się nie zapierał ze stałością nie wygram ani nie przegram TO w punkcie zero JEST bez minusa i plusa NIE rozróżnia dobra i zła gdybym się zbliżył zostałbym wchłonięty i grałbym bezdźwięcznie